niedziela, 19 lipca 2020

Recenzja: SybirPunk vol.2 - Michał Gołkowski

Chudy dostał szansę od losu i dobrze ją wykorzystał, zgarniając dla siebie to co chciał. Sprawnie prosperujący zakład i grubą kasę, dobrego pracodawcę i świetną dziewczynę. Przynajmniej tak myślał. Każdy plan, nieważne jak dobry i dopracowany, może się posypać. Miało być pięknie, w końcu na plus, wyszło jak zawsze. Możesz zapomnieć o przeszłości, ale ona przypomni o sobie, bez ostrzeżenia i ze zdwojoną mocą.

Sprawa od Daniłowa, rozliczona i wydawało się zakończona, powraca. Nic do końca nie było takie jak się wydawało. Nagle wszystko komplikuje się koncertowo i z rozmachem. Drugie, trzecie, a nawet czwarte dno. Nie nadążysz. Nikomu nie można już ufać, wrogów przybywa i tylko przyjaciół coraz mniej. A na horyzoncie kolejne kłopoty. Sasza wie, że będzie ciężko, nawet bardzo ciężko i jeden błąd może zniweczyć wszystkie plany. Nic nowego, w końcu kto nie ryzykuje ten nie przeżyje w NeoSybirsku.

Powieść Sybirpunk to futurystyczna wizja jutra, która oczarowuje, przeraża i wciąga. Pełna potężnych korporacji, syntadrenaliny, wszczepów i wszechogarniającej przemocy. Nie ma zmiłuj, przetrwa najbogatszy, najsilniejszy i ten, kto potrafi dobrze kombinować i nie dać się przy tym złapać. Michał Gołkowski ma plan, dalekosiężny i przemyślany, który z chirurgiczną precyzją realizuje. Pierwszy tom spełnił swoje zadanie, przedstawił świat o dużym potencjale. Nakreślony z rozmachem i odpowiednio dawkowanymi informacjami na jego temat. Dzięki temu teraz autor mógł się skupić na tym, co istotne, czyli samej historii.

Drugi tom to akcja, jeszcze więcej akcji i mnóstwo humoru. Nie można narzekać na nudę, a Saszka nie ma chwili wytchnienia. Nie ważne czy chodzi o zakład w Baryszewie, pracę dla Daniłowa czy życie prywatne. Fabuła jest dynamiczna i od samego początku do ostatniej sceny trzyma w napięciu. Autor potrafi zaskoczyć dobrze umiejscowionym zwrotem akcji, przełomowym momentem czy nieoczekiwanym pojawieniem się jakiejś postaci. Pomaga w tym odpowiedni klimat, aura tajemnicy i humor, którego nie brak. Pojawiające się opisy są obrazowe i sugestywne, szczególnie sceny starć i potyczek. Położono mniejszy nacisk na przedstawienie uniwersum sybirpunka na rzecz opowiadanej historii.

Świat przyszłość to miejsce, w którym trzeba się wiele natrudzić, by stać się kimś. Bohaterowie u Gołkowskiego nie mają łatwo. Krew, pot i łzy to dla nich codzienność. SAszka na własnej skórze przekonuje się jak niewiele trzeba by w jednej chwili wszystko poszło w diabli. Jednocześnie pokazuje, że dopóki żyje, zrobi wszystko, by wyjść na swoje i przy okazji jeszcze zarobić. Towarzyszy mu kilka niebanalnych postaci na czele z Mykołą. Znajdzie się kilka niedociągnięć czy niespójności, ale nie przeszkadzają one w ogólnym odbiorze książki.

"SybirPunk vol.2" to udana kontynuacja. Barwna i mocna lektura, która dostarcza odpowiedniej dawki emocji i mnóstwa rozrywki. Miłośnicy twórczości Michała Gołkowskiego będą zadowoleni.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza