poniedziałek, 23 marca 2020

Zapowiedź: Kissing Booth. Na odległość - Beth Reekles

„Kissing Booth. Na odległość” – dalszy ciąg niezwykłej historii Elle i Noah już wkrótce w księgarniach

„Jestem niesamowicie podekscytowania wydaniem kontynuacji The Kissing Booth, i to po tak długim czasie. Wiem, że wielu z Was czekało na ten tom z utęsknieniem” – oto Beth Reekles, autorka „The Kissing Booth” oraz „Domku przy plaży”. Kto jest ciekaw dalszych losów trójki przyjaciół, których znamy również z mającego rzeszę fanów filmu Netflixa?

Wydawałoby się, że w życiu Elle, Noah i Lee wreszcie zacznie się układać – między nimi nie będzie już niedomówień ani tajemnic. Lee tworzy szczęśliwy związek z Rachel, a Elle i Noah nie muszę się dłużej ukrywać. Lecz gdy Noah wyjeżdża na studia na prestiżowy Harvard, związek na odległość okazuje się dużo trudniejszy, niż mogłoby się wydawać. Lee, przyjaciel Elle od zawsze, niespodziewanie musi zderzyć się z legendą brata, a do tego poświęca więcej czasu swojej dziewczynie niż starej kumpelce. Tymczasem w szkole pojawia się nowy uczeń – miły, uroczy i trudno się dziwić, że można go polubić od pierwszego wejrzenia.
Zamów książkę, w przedsprzedaży w najlepszej cenie już dzisiaj!
http://bit.ly/KissingBooth2
Filmowa adaptacja nowych przygód Elle również na Netfliksie!
Premiera książki ukazującej się nakładem wydawnictwa Insignis już wkrótce. Smaku z pewnością dodaje fakt, że po świetnie przyjętym filmie Netfliksa, opartym o pierwszą książkę Beth Reekles, za chwilę poznamy dokładną datę premiery drugiego filmu bazującego właśnie na „Kissing Booth. Na odległość”.

Beth Reekles w wieku piętnastu lat napisała „The Kissing Booth”, którego kolejne rozdziały zaczęła umieszczać na Wattpadzie – platformie do publikowania własnej twórczości literackiej – gdzie jej dzieło zostało przeczytane ponad 19 milionów razy. Dziś Beth pracuje w branży IT, ma ukończone studia na Uniwersytecie w Exeter ze stopniem naukowym z fizyki, a w dorobku pisarskim – cztery książki. Beth nie tylko pisze ekscytujące nowe opowieści, lecz także regularnie zamieszcza wpisy na swoim blogu, dzieląc się przemyśleniami na temat pisania oraz życia dwudziestokilkulatki. Była nominowana do szeregu nagród, a tygodnik „Time” wymienił ją wśród szesnastu najbardziej wpływowych nastolatków 2013 roku, a rok później w „The Timesie” znalazła się na szóstym miejscu listy „Top 20 under 25”.

niedziela, 22 marca 2020

Recenzja: Mag bitewny. Księga 1 - Peter Flannery

Świat stanął w obliczu wojny i czeka go niechybna zagłada. Królestwa Furii muszą się zjednoczyć i stanąć naprzeciw wspólnemu wrogowi. Armia nieumarłych podbija kolejne tereny, niszcząc i przemieniając obrońców w opętanych. Stojące na ich czele demony wlewają w szeregi walczących przerażenie i rozpacz, odbierając chęć do walki i wszelką nadzieję. Szanse może wyrównać jedynie mag bitewny i jego smok. Dzięki wierze i magii zdolni zniwelować wpływ wroga. Jednak jest ich na świecie coraz mniej. Strach przed przywołaniem czarnego smoka, szalonego i śmiertelnie groźnego, odstrasza kolejnych kandydatów.

Falco Dante nie ma łatwego życia. Chorowity słabeusz, niezdolny do prawdziwej walki, a do tego syn szaleńca i zdrajcy. Maga bitewnego, który sprzymierzył się ze swoim czarnym smokiem. Materiał na rycerza, a tym bardziej bohatera nijaki. Chcąc zrozumieć czyny ojca, decyduje się na zgubną w skutkach decyzję, która na zawsze odmieni jego życie i przyszłość Furii. „Mag bitewny” to epicka opowieść o dorastaniu i walce z własnymi słabościami, odwadze i powinnościach, przyjaźni i poświęceniu.

Peter Flanerry stworzył ciekawe uniwersum, nakreślone z rozmachem i zróżnicowane. Historia umieszczona jest w fikcyjnym świecie Furii, podzielonym na siedem odrębnych królestw. Zgodnie z informacjami na stronie autora, poszczególne krainy są wzorowane na państwach średniowiecznej Europy. Dotyczy to w głównej mierze uzbrojenia, budowy pancerzy oraz taktyki wojskowej stosowanej przez poszczególne jednostki. Dużo uwagi poświęcona jak najlepszemu oddaniu wszelakich potyczek i starć z demonami czy samych ćwiczeń. Zrobiono to umiejętnie i z dokładnością, co sprawia, że mają one mnóstwo realizmu. Warto zaznaczyć, że walki są krwawe, brutalne, a zwycięstwo nie zawsze jest udziałem tej strony, której kibicujemy.

„Mag bitewny” to klasyczna powieść fantasy, w której zastosowano dobrze znane motywy. Bohater naznaczony przez los, który wyrusza do akademii magii i musi uratować świat. Nie jest to więc niczym nowym czy odkrywczym dla gatunku. To, co ją wyróżnia to sposób, w jaki poprowadzona została historia. Flannery sprawnie operuje językiem, pisze zajmująco i z polotem. Od pierwszej strony akcja jest wartka, z dobrymi rozwiązaniami fabularnymi i odpowiednio dobranym napięciem. Fabuła jest rozbudowana, z wieloma wątkami i różnymi punktami widzenia. Takie namnożenie informacji jest może nieco chaotyczne, ale ostatecznie okazuje się przemyślane i ma wpływ na całość. Zabieg ten pozwala na dokładne i szersze spojrzenie na wszystkie aspekty powieści.

Kreacja bohaterów wypada przyzwoicie. Istotny jest sposób ich przedstawienia i rola w opowieści. Mamy do czynienia z postaciami z krwi i kości, prześladowanymi przez przeszłości i własne słabości, pochodzenie czy wybory, ale gotowymi do poświęceń w imię wyższych celów. To jak opisuje ich Flannery, sprawia, że łatwo zyskują naszą sympatię. Trzeba wspomnieć o towarzyszach magów bitewnych. Smoki w książce to nie potężne kolosy, ale majestatyczne i inteligentne stworzenia wielkością zbliżone do koni.

Majestatyczne smoki, bitwy przy użyciu magii, demoniczna armia oraz bohaterowie, którym kibicujemy. Czego chcieć więcej? Książka jest wciągająca, czyta się dobrze i dostarcza odpowiedniej dawki rozrywki. Znajdą się pewne niedociągnięcia, ale w ogólnej ocenie nie przeszkadzają w lekturze.

Fabryka Słów podzieliła książkę na dwie osobne części. Biorąc pod uwagę obszerność oryginału, było to właściwe. Osobiście przeczytałem pozostałą część w oryginale i jest na co czekać. Powieść stanowi samodzielną historię, co jest plusem, ale jednocześnie autor pomija wyjaśnienie sporej ilości wątków.

piątek, 6 marca 2020

Zapowiedź: Przeklęte Kobiety - Jacek Piekara

Życie warto poświęcać tylko dla Boga. Bo kiedy Bóg woła, to odpowiadam: "jestem!", nie zważając czy wzywa mnie dla chwały czy dla męczeństwa.
Inkwizytor walczy z pogaństwem i herezją na barbarzyńskiej Rusi!

Ludzie chcący wykorzystać Mordimera Madderdina są zbyt liczni i bezwzględni, by inkwizytor nawet przez chwilę czuł się bezpiecznie. W jaki sposób zakończą się sprawy na Rusi? Kto wróci z tarczą, a kogo zaniosą na tarczy? Czy wrogowie zamienią się w przyjaciół, a przyjaciele we wrogów? Co okaże się silniejsze: miłość czy śmierć?

Umierają idee i marzenia, umierają wrogowie i przyjaciele. Ci którzy przeżyli, żałują że również nie umarli. A w ostatecznym efekcie, w tej wszechogarniającej pustce, pozostaje miłość do Boga i wierność Świętemu Officjum. To one wypełniają serce na tyle, by chciało jeszcze bić...
 

Premiera 25 marca 2020
 
Jacek Piekara
  • Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych. Prowokujący. Zaskakujący. Potrafi rozbawić, zbulwersować, dotknąć do żywego.
  • Debiutował w sierpniu 1983 r. opowiadaniem „Wszystkie twarze szatana” na łamach miesięcznika „Fantastyka”. Jego pierwszą powieścią był „Labirynt” wydany w 1986 r. Od tego czasu opublikował kilkadziesiąt opowiadań i powieści, z których największą sławę przyniósł mu Cykl Inkwizytorski – opis świata, w którym Jezus nie umarł na krzyżu, ale zstąpił z niego i pokarał swych wrogów ogniem i żelazem ( Fabryka Słów 2003, 2004, 2006, 2008, 2010, 2011, 2014, 2015).
  • W dorobku autora można znaleźć także obrazoburczą antyutopię „Przenajświętsza Rzeczpospolita” (Fabryka Słów 2008, 2018) czy osadzoną w realiach przedrozbiorowych dylogię „Charakternik” (Fabryka Słów 2009).
  • W 1990 r. otrzymał Nagrodę Europejskiego Stowarzyszenia Science Fiction dla autora roku, w 1989 r nominowany do Nagrody im. J.A. Zajdla. Jako redaktor naczelny czasopisma „Fantasy” otrzymał w 2005 r. Nagrodę Złoty Meteor.
  • Fanatyk historii, wytrawny kucharz i miłośnik adrenaliny.  


Materiały prasowe Fabryka Słów

Recenzja: World of Warcraft: Malfurion - Richard A. Knaak

"World of Warcraft", światowy fenomen, który od wielu lat nieprzerwanie fascynuje i wciąga bez reszty rzesze fanów. Kompleksowe uniwersum, nakreślone z rozmachem i dokładnością oddziałuje na wyobraźnię. To idealna pożywka dla całej gamy twórców, począwszy od pisarzy, po scenarzystów, cosplayerów, na producentach zabawek i innych gadżetów kończąc. Blizzard, studio odpowiedzialne za ten sukces dobrze wie jak wykorzystać jego potencjał. Rozbudowany i podzielony na wiele krain świat oraz zamieszkująca je mnogość ras i istot, zróżnicowanych pod wieloma względami. Własna, oryginalna historia, z mitologią, kulturą i herosami dzierżącymi wspaniałe artefakty. Czego chcieć więcej? Wystarczy zebrać drużynę i ruszyć na wyprawę, by zdobyć chwałę, sławę i bogactw.

Richard A. Knaak to uznany i cieszący się popularnością autor, mający na swoim koncie liczne powieści i opowiadania. „Malfurion” to najnowsza powieść ze świata „World of Warcraft” wydana w Polsce w ramach serii „Blizzard Legends”. Akcja rozgrywa się pomiędzy dwoma rozszerzeniami gry - „Wrath of The Lich King” oraz „Cataclysm”. Całość zogniskowana jest wokół tytułowej postaci Malfuriona Burzogniewnego i wyprawy, której celem jest jego ratunek. Epicka opowieść fantasy o odwadze, poświęceniu, walce z przeciwnościami i mierzeniu się z własnymi demonami.

Szmaragdowy Koszmar zagarnia kolejne połacie Szmaragdowe Snu. Zepsucie i korupcja dotyka coraz większych obszarów Azeroth. Nikt i nic nie może uciec przed zgubnym wpływem koszmarów i majaków, które zaczynają oddziaływać na rzeczywistość. Ulegają zielone smoki, strażnicy snu i druidzi. Nawet Malfurion Burzogniewny, najznamienitszy z druidów, pada jego ofiarą i staje się narzędziem w rękach Pana Koszmaru. Każda istota potrzebuje snu, by funkcjonować i żyć. Tyrande Szept Wiatru i Broll Niedźwiedziogrzywy wyruszają na wyprawę, by odnaleźć i uratować arcydruida. Muszą się spieszyć, od powodzenia ich misji zależy przyszłość świata.

"Malfurion" to typowa powieść fantasy, w której nie znajdziemy niczego odkrywczego. Knaak wykorzystuje utarte schematy, które zwyczajnie się sprawdzają. Świat w obliczu zagłady, bohaterów obarczonych misją ratunkową, magię i zmagania z przeciwnikiem. Od pierwszej strony dzieje się dużo. Mamy wartką akcję, z ciekawymi rozwiązaniami fabularnymi i dobrze skonstruowanym napięciem. Fabuła jest rozbudowana, z dużą ilością wątków. Takie ich namnożenie może wprowadzać chaos do lektury, ale wszystko jest przemyślane i stanowi całość. Dzięki temu otrzymujemy lepsze i szersze spojrzenie na całą historię. Autor skupia się po prostu na opowiedzeniu historii, tak by zaciekawić, dostarczyć emocji, a nawet zaszokować.

Kreacja bohaterów, ich zachowanie, to co nimi kieruje, ich relacje stanowi ważny element powieści. Tak naprawdę w trakcie lektury staje się jasne, że Malfurion jest postacią drugoplanową. Knaak skupia się na podróży Brolla, Tyrande i ich towarzyszy, działaniom Fandrala czy innych postaci. Widać zmagania z Koszmarem, które niejednokrotnie mogą skończyć się tragedią. Choć różnią się pochodzeniem, to są do siebie bardzo podobni. Łączy ich chęć przetrwania, wykonanie misji i dokonanie zemsty. Całość poprzeplatana licznymi opisami, które robią duże wrażenie.

Najnowsza książka ze świata „World of Warcraft” emocjonująca i barwna opowieść, dobrze nakreślona. „Malfurion” powinna zadowolić nie tylko miłośników uniwersum, ale również osoby niezaznajomione z tym światem.